Jak naprawić złe pisanie
W tej serii artykułów podzielę się z tobą wskazówkami i trikami, które stosuję, pisząc artykuły, scenariusze, posty i wiele innych.
I najlepsze w tym wszystkim? Zrobimy to w sposób, który nie nudzi.
Nie interesują mnie semantyka zdań czy czasowniki inakuzatywne (Tak, też nie mam pojęcia co to znaczy). Tym zajmą się nauczyciele polskiego.
My będziemy rozmawiać o tym, jak pisać słowa, które sprzedają.
Zaczynajmy:
Najszybszy sposób, by skłonić ludzi do czytania twoich tekstów
Pierwszy krok to zawsze nakłonieni kogoś, żeby przeczytał to, co napisałeś.
Pomyśl, że możesz napisać najlepszy artykuł na świecie… ale to nie ma znaczenia, jeśli ludzie nie klikną i nawet nie zaczną czytać.
Wyobraź sobie gazetę. Mnóstwo tekstu ułożonego ciasno, gęsto. Patrzysz na stronę i twój mózg mówi: „O nie, naprawdę musimy to robić?”
A teraz spójrz na artykuł, który właśnie czytasz.
Wygląda o wiele czytelniej niż gazeta, prawda?
To dlatego, że ułatwiam ci wejście w temat. Krótkie akapity. Łatwe do zrozumienia zdania. Brak ciężkich słów i niekończących się ścian tekstu.
Treści Krótkie vs. Długie
Czy to oznacza, że wszystko powinno być łatwe, rozdrobnione na kawałki? Czy mam pisać jakbym rozmawiał z dzieckiem?
Nie.
Ale musisz zwrócić uwagę na to, jak składasz swoje teksty. Nieważne, czy to wideo, audio, czy tekst.
Każdy rodzaj treści, który tworzysz, musi złapać czytelnika i zatrzymać go na dłużej.
To tylko początek. Następne części już niedługo
Do usłyszenia,
Piotrek
P.S. Chcesz wiedzieć, jak zapewnię, że twoi potencjalni klienci nie oderwą wzroku od ekranu, pochłaniając każde twoje słowo?
Skontaktuj się z moją agencją. Jeśli do siebie pasujemy, osobiście przyjrzę się twojej firmie i marketingowi, opracuję strategię tego, co zrobiłbym inaczej, i omówię to z tobą szczegółowo podczas rozmowy.
Zero kosztów, zero zobowiązań.
Jeśli chcesz współpracować, powiem ci dokładnie, jak to działa. Jeśli nie chcesz – to też w porządku. Zero nacisków, żadnych irytujących technik.